Niebo od plamek i kwiatów

1
155
Geschirr aus Boleslawiec
Was will das Herz mehr - wunderschönes Geschirr aus Boleslawiec

Pustka – jakoś dziwnie pusto było w mojej kuchennej szafie po przeprowadzce.

Trzy lata temu kupiłam nowe talerze w salonie mebli z Szwecji. Cztery duże litery, żółte, a talerze bardzo modne, bądź szare. Szare jak niebo w listopadzie. Szare jak włosy dziadka. Szare jak ziemia zimą bez śniegu. Sama nie wiem, dlaczego wtedy kupiłam sobie właśnie takie. Miałam teraz ich dość! Tęskniłam za niebem niebieskim od plamek i kwiatów.

Geschirr kaufen in Boleslawiec
Leute aus aller Welt kommen nach Boleslawiec, um sich Geschirr zu kaufen.

Znalazłam go w tym tygodniu.

Dziś bogaty wybór

To niebo wcale nie jest duże, ma drzwi ze szkła, które się otwierają automatycznie. Każdy może tam wejść. A za drzwiami jest naprawdę wszystko, o czym marzyć nawet nie byłam w stanie. Kiedyś był tylko ten jeden jedyny wzór znany na całym świecie: plamki białe z plamkami niebieskimi w środku i na zmianę beżowe plamki i zielone liście. Tło niebieskie i krawędź biała. A teraz są wzory od kwiatów w różnych kolorach, wzory z okazji Wielkanocy lub Świąt Bożego Narodzenia, wzory z plamek, kresek, z ptaków i listków różnych drzew. Raj!

Pojemnik na chleb

Einkaufen in Boleslawiec
Wohin zuerst schauen, was als erstes in die Hand nehmen – Auswahl ohne Ende in den Werkstätten von Boleslawiec.

W pierwszym momencie stanęłam zbaraniała – nie widziałam, dokąd najpierw iść, co jako pierwsze wziąć do ręki. Na szczęście nie byłam sama, były ze mną koleżanki z kursu języka polskiego. Jutta dokładnie widziała, czego chce. Taki pojemnik na chleb. Conni szukała maselniczki. A ja? Talerzyków na śniadanie i zestawu talerzy na obiad. Poza tym chciałam kupić miseczki właśnie z wzorem klasycznym. Nie było, niestety. „Mamy cały rok, ale trzeba zamówić“, powiedziała ekspedientka. W końcu zdecydowałam się na miseczki z podobnym wzorem. Również przepięknym.

Piroggen auf Bunzlauer Geschirr
Piroggen auf Bunzlauer Geschirr im Restaurant „Unter dem goldenen Engel“

Ślady na moich spodniach

Po zakupach zjadłyśmy obiad w najstarszej restauracji na rynku: „Pod złotym aniołem”. Jutta miała „Zapiekankę“, taką, jakiej do tej chwili nie spotkałyśmy. Zawsze myślałam, że to bagietka z czymś. A tu na talerzu było puree z ziemniaków, były warzywa i do tego jeszcze ser. Sama zamówiłam barszcz z krokietem, a Conni miała „Śląskie niebo“. To tego dnia było następne spotkanie z niebem: drożdżowe kluski, schab peklowany z morelami i śliwkami w sosie. Świeciło słonce, byłyśmy szczęśliwe. Kiedy przez moment patrzyłam na dół, odkryłam, że nawet na moich spodniach były te typowe plamki jak na ceramice, którą kupiłam rano w Bolesławcu…

Bunzlauer Muster auf der Jeans
Irgendwann nehmen selbst die Hosen das Muster des Bunzlauer Geschirrs an…
pastedGraphic.png

1 KOMMENTAR

  1. I and also my guys were actually taking note of the nice solutions from your web page and all of the sudden came up with a terrible suspicion I never thanked you for those strategies. These men had been consequently very interested to read them and have in truth been having fun with these things. I appreciate you for simply being really accommodating and for utilizing varieties of smart subject matter most people are really wanting to be informed on. My very own sincere regret for not saying thanks to you earlier.

HINTERLASSEN SIE EINE ANTWORT

Please enter your comment!
Please enter your name here