Niespodziewane spotkanie z Ewą O.O.

0
136
Die Warschauer Künstlerin inmitten ihrer Arbeiten - Malarka z Warszawy w środku swoich prac.

W czasie moich podróży ludzie są dla mnie najważniejsi. Tym razem w Warszawie spotkałam się z Elizą Borg, którą zapoznałam rok temu na sympozjum w Słubicach. Parę tygodni później zaprosiłam ją do mnie do Berlina. Miało miejsce moje pierwsze spotkanie autorskie z własną książką pod tytułem „Grossmamas Chopin – Chopin babci“, więc ruszyła promocja. Była i było bardzo fajnie.

Übersetzerinnen-Treffen in Warschau
Drei Frauen – drei Übersetzerinnen: Barbara Samborska (v.l.), Eliza Borg und Andrea Müller bei einem Treffen im Café Sowa (Eule) in Warschau.

Spotkałyśmy razem z Elizą Barbarę Samborską, również tłumaczkę z zawodu, tylko w przeciwieństwie do Elizy – z polskiego na niemiecki. Byłyśmy razem w kawiarni „Sowa“ obok Instytutu Goethego. – jak najbardziej pasującym miejscu dla nas trzech: tłumaczek, autorek, fanek literatury i książek.

Barbara w pewnym momencie zaczęła mówić o Ewie. „Piękna, zdolna kobieta i do tego jeszcze malarka“, powiedziała. Zaproponowała, żebyśmy ją spotkały. Byłam bardzo ciekawa, przecież sama rysuję i maluję.

                                                                              

Ewa Ostaficzuk-Olbrychska

Spotkanie miało być już następnego dnia u niej w mieszkaniu. Barbara przyjechała po nas i razem pojechałyśmy dalej do mieszkania Ewy.

Frauenporträt, Aquarell von Ewa O.O. aus Warschau

Pierwsze wrażenie: Biel. Drugie: szczupła, subtelna kobieta o delikatnych rysach. Była również w białej sukience. A na ścianach wisiały jej obrazy. Na białym tle dnie wrażliwe linie twarzy kobiet – jakby chwilowo przyleciały, żeby tylko na moment tu być. Pełne emocji.  

Zaplanowana niespodzianka

Ewa Ostaficzuk-Olbrychska czyli O.O. studiowała dziennikarstwo i malarstwo. „Lubię malować jak najbardziej minimalnie. Nie mogę dopuścić się błędów“, mówi. Ewa maluje akrylem lub akwarelą. Każda kreska ma być tam, gdzie powinna. Trudna sprawa, ponieważ nie można przewidzieć wszystkiego – każdy obraz jest zaplanowaną niespodzianką.

Sygnał, krzyk, rozkosz

Niespodzianki Ewy to portrety kobiet. Minimalizm na płótnie. Czarne linie, cień, na kilku obrazach rysy kobiecej twarzy o pomalowanych na czerwono ustach. Czerwień jak sygnał, jak krzyk, jak wołanie, jak kuszenie, jak rozkosz.

Nagle widać, co się dzieje

Mieszkanie Ewy to również atelier, w którym codziennie maluje. pracuje, czegoś szuka… Może szuka ciągle siebie i na każdym nowym obrazie znajduje siebie, chociaż portrety pokazują różne kobiety. Chodzi o człowieka ukrytego wewnątrz, a ten wewnątrz odwraca się na zewnątrz – i nagle widać, co się dzieje.

Ewa O.O.
Die Warschauer Künstlerin bei der Arbeit – Malarka z Warszawy w trakcie pracy.

Sztuka potrzebna jak woda

Kiedyś pracowała w telewizji, teraz by chciała żyć z własnej sztuki, z obrazów. „Ale trudno“, przyznaje. „Ludzie myślą, że nie stać ich na sztukę, ale powinniśmy mieszkać z sztuką, ponieważ jest jak woda potrzebna do życia“, uważa Ewa. Sądzi, że warto inwestować w młodych malarzy. Sama się już nie zalicza do tych młodych – tyle lat już przeżyła.

A jednak zaczęła nowe życie. Skromne i zarazem bogate, ponieważ jest nowa miłość.

Więcej nie chce zdradzić. No tak – w każdej kobiecie ukryta jest tajemnica.

pastedGraphic.png

Jak na obrazach Ewy O.O.

                                                                            

Kobietę, którą zapoznałam ostatnio w Warszawie. Przepadkiem, ale nie ma przypadków, więc jestem ciekawa, co z tego jeszcze wyjdzie.

Jej prace głównie znajdują się w galerii Art. Krajewski Gallery przy ulicy Widok 16 w Warszawie

http://artkrajewski.pl/plhttps://pl-pl.facebook.com/artkrajewskigaleriaidomaukcyjny/

HINTERLASSEN SIE EINE ANTWORT

Please enter your comment!
Please enter your name here